Urodziła się 22 lipca 1799 r. w Lyonie, w rodzinie właścicieli fabryki jedwabiu. Jej tata codziennie o godz. 4 rano chodził na Mszę świętą. W wieku 13 lat weszła w elitarny świat producentów jedwabiu: „Mówią mi, że jestem piękna. Trzeba byłoby być martwą lub chorą, aby nie doznawać wszystkich pochlebstw”. W wieku 17 lat wysłuchała nauki o próżności o. J. Würtza. Rozemocjonowana weszła do zakrystii: „Ojcze, a cóż to jest próżność?”. Jezuita spojrzał wymownie… Wkrótce poszła do spowiedzi generalnej.
Boże Narodzenie 1816 r. było momentem przełomowym – nowymi narodzinami, jak to się zdarzało w życiu świętych, np. Teresy z Lisieux, żyjącej także w XIX w. Nieoceniona łaska Bożego Narodzenia. W kaplicy na wzgórzu Fourviere, przed obliczem Czarnej Madonny, Paulina składa ślub czystości. Zmienia radykalnie styl życia. Odwiedza ubogich i chorych, opiekuje się młodymi pracownicami, gromadzi dziewczęta, by żyły pobożnie w swoich środowiskach. Tak powstają „Wynagrodzicielki Najświętszego Serca Jezusa”. „Najważniejsze to głosić Chrystusa”. Razem z bratem Fileasem pragnęli w dzieciństwie wyjechać do Chin na misje. Teraz myślą o wsparciu misjonarzy w Ameryce i Azji. „Szukałam pomocy u Boga. (…) Dana mi została jasna wizja tego planu”: dziesięć osób, z których każda znajduje następną dziesiątkę, i tak dalej – 1 sou (przysłowiowa złotówka) tygodniowo od jednej osoby”. Struktura daje początek Dziełu Rozkrzewiania Wiary, późniejszemu Papieskiemu Dziełu Rozkrzewiania Wiary. W krótkim czasie DRW liczy 2 tys. osób.
Kochała Matkę Bożą, która ją do siebie pociągała poprzez modlitwę różańcową: „Wszystkie łaski, wszelkie światło czerpałam z tajemnic różańcowych i one uczyniły moje życie owocnym”. Po trzech latach „pustyni” Duch Święty podsuwa jej myśl, by na wielką skalę zorganizowała nieustanną modlitwę różańcową – powstaje Żywy Różaniec. Jest rok 1826. Struktura Żywego Różańca podobna jest do DRW, z tą różnicą, że stanowią ją nie dziesiątki, ale piętnastki, w których każdy zobowiązany jest do codziennego rozważenia i dziesiątka różańca. Rośnie wielka rodzina różańcowa. W 1862 r. w Żywym Różańcu jest już ok. 2 mln 250 tys. osób w samej tylko Francji. Powstający w wielu miejscach na świecie Żywy Różaniec domaga się centrali. Paulina kupuje posiadłość na wzgórzu Fourviere, nazywa ją Lorette – razem z założonymi przez siebie „Córkami Maryi” chce żyć w duchu Świętej Rodziny (której domek, według tradycji, został przeniesiony z Nazaretu do włoskiego Loreto). Niezastąpioną pomocą i przyjaciółką staje się przysłana przez św. Jana Vianneya jego wychowanka, Maria. Założycielka do członków Żywego Różańca pisze listy (pozostawiła ich ok. 700), okólniki i biuletyny (70) oraz historię swego życia. W wieku 35 lat jest bliska śmierci. Jedzie jednak do Rzymu i do grobu św. Filomeny prosić o życie. Ojciec Święty Grzegorz XVI odwiedza ją osobiście w Rzymie i widząc chorą, prosi o jej wstawiennictwo w niebie, a ona – by papież pozwolił jej szerzyć kult św. Filomeny. Zostaje cudownie uzdrowiona w sanktuarium męczennicy w Mugnano. Grzegorz XVI zatwierdza stowarzyszenie Żywego Różańca 27 I 1832 r. i nadaje mu liczne odpusty. Poleca też, by jego patronką została św. Filomena.
Wyniszczona Francja (rewolucją francuską) nie dawała Paulinie spokoju: „Wydaje mi się, że zło, które przeżera społeczeństwo, należy obnażyć i coś mi nakazuje szukać środków, aby temu złu zaradzić”.
„Czułam w mojej duszy plan dzieła dokładnie jeszcze nie zdefiniowanego, ale niezbędnego” – powie w 1844 r. Chodziło o duży kompleks przemysłowy przedsięwzięcie, które mogło przynieść odnowę społeczną. Zaczęło się od huty. Paulina miała talent organizacyjny, znała wielu ludzi, którzy mogli udzielić wsparcia. W inwestycję włożyła swój majątek. Ale osoby, którym powierzyła realizację pomysłu, całkowicie zawiodły. „Haniebna zdrada – jak to określił papież Leon XIII – pozbawi ją całego majątku. Oprócz gorzkiego cierpienia z powodu upadku dzieła, które tak kochała, i wszystkich obaw wynikających z krańcowej biedy ta katastrofa sprowadzi na jej głowę dotkliwe i okrutne cierpienia, których powodem będą wierzyciele, sądy, piesze podróże, złe traktowanie, potępienie, oszczerstwa, pogarda.
Zrujnowana, zniesławiona i osamotniona przeżywa swoje ostatnie lata w skrajnej nędzy. Cały czas wierna jest Żywemu Różańcowi, nosi go w swoim sercu. To z jej doświadczenia krzyża, przyjmowanego na każdą chwilę, rodzą się członkowie Żywego Różańca – także w naszym tysiącleciu. Różaniec, adoracja i droga krzyżowa – wszystko przeżywa w duchu dziecięctwa. Cierpi z powodu nie spłaconych długów wobec tych, którzy jej zaufali, a którzy sami niejednokrotnie niewiele mieli. Choruje na płuca. Ofiaruje nieustannie swoją modlitwę za cierpiącego Piusa IX. Wpisana zostaje do rejestru ubogich Lyonu.. Umiera w wielkim opuszczeniu 9 I 1862 r. „Maryjo, moja Matko! Cała jestem Twoja!” – to jej ostatnie słowa.
Beatyfikacja Pauliny Jaricot odbyła się 22 maja 2022 roku w Lyonie we Francji.
Za: www.rozaniec.eu

